List do samej siebie 4


Ten wpis jest całkowicie dla mnie. Gdy się zagalopuję, gdy się załamię, stanę w martwym punkcie, żebym do niego wróciła nawet o 3 w nocy. Niech mnie sprowadza na ziemię lub podbudowuje, niech będzie małą gwiazdką na czarnym niebie lub niech przytłacza jak worek cementu.


Miśka! Pamiętaj, że podjęłaś tę drogę bo jej chciałaś! Nikt nie kazał Ci tak robić, to Twoja decyzja. Wiedziałaś, że będzie ciężko, ale nic nie przychodzi samo z siebie. Nie myli się ten, kto nie robi nic. Próbuj dalej, może jest inna droga, rozwiązanie. Przemyśl wszystko jeszcze raz, zastanów się gdzie popełniłaś błąd. Jakie były mocne strony. Odpuść, nie naciskaj, płacz gdy tak czujesz i tego potrzebujesz. Śmiej się i ciesz z drobnych sukcesów. To Twoje osiągniecie, nie kogoś innego.

Słuchaj innych i wyciągaj wnioski, pobieraj lekcje. Ale gdy Cię przytłoczą i czujesz, że mają Cię za nic, nie pękaj. Nie opuszczaj głowy. Nikt nie jest idealny, ale nikt nie może Ci odebrać tego co już masz. Ich droga jest inna. Ty podążasz swoją. Nie mieścisz się w czyimś schemacie, bo postępujesz nieszablonowo. Brawo! Właśnie o to chodzi. Sama dobrze wiesz co powinnaś zrobić w danej sytuacji. Nie daj się stłamsić.

Ale też nie przeginaj. Nie unoś się dumą, gdy ktoś zwróci Ci uwagę. A może Ci coś umknęło, nie zwróciłaś uwagi, przeoczyłaś i teraz masz szansę coś zmienić? Masz dobrą passę, świetnie! Ale jutro już możesz trafić gorsze rozdanie. Nie naburmuszaj się i nie nadymaj, w końcu nie jesteś nadymką. Nie atakuj, niech nie wychodzi z Ciebie bury cham, na litość. Nie zawsze każdy chce Ci zrobić przykrość. Nie wyzywaj, a może teraz to właśnie Ty jesteś głupia? Zastanów się, zignoruj, przyswój, podziękuj, zrób co chcesz, ale przede wszystkim zluzuj kosteczki. Jaką decyzje podejmiesz zależy od Ciebie, ale pamiętaj, że inni też mają uczucia. A że naruszyli Twoje, pluj na to, może kiedyś Ty obraziłaś kogoś? Weź się w garść. Popełniać błędy jest rzeczą ludzką.

Ile razy już to czytałaś? W sumie to nie ma znaczenia… A teraz weź do ręki książkę, zrób sobie herbatę lub nałóż słuchawki na uszy i włącz Mint Chocolate. A jak nie masz takiej możliwości zaśpiewaj na głos lub w głowie A Little Braver i też będzie dobrze. Ale najważniejsze, idź przytul Freyę, w końcu ona też uczestniczy w całym tym procederze, a przede wszystkim w Twoim życiu.

  • a b

    Czasami są takie dni, gdzie jest naprawdę ciężko, kiedy nic nam nie wychodzi i nagle uświadamiamy sobie, że nasz świat po części się zawalił. Nie zawsze mamy dobry dzień, czasami bez kija nie podchodź, jeszcze chwila i kogoś by się pogryzło (w takich chwilach przydałby się kaganiec ;)… Czasami niektórzy wpieprzają się w nie swoje sprawy i wytykają Ci błędy, a swoich nie widzą. Wtrącają się w sprawy, o których nie mają pojęcia. I wiesz co Ci teraz powiem? Krytykę trzeba przyjąć, a głupie gadanie wpuścić jednym uchem i wypuścić drugim. Nie przejmować się tym, na co zwyczajnie nie mamy wpływu. I pamiętaj, że zawsze po burzy wychodzi słońce! 😉

    • Dzięki za kilka słów otuchy. 🙂 Już się we mnie zbierało trochę tego i pewna sytuacja w końcu przeważyła szalę… Idę wyglądać słońca. 😉

  • Piękny tekst. Czasem potrzeba takiego power-a!
    Powodzenia.