Fundacje, którym warto pomagać cz. 1


            W ciągu roku jest organizowanych wiele akcji charytatywnych przez różne firmy, fundacje czy osoby prywatne. Coraz więcej osób bierze w nich udział, dzięki czemu nie kończy się tylko na obietnicach i do schronisk dostarczanych jest wiele kilogramów karm, posłań, misek, suplementów czy zabawek. Owe akcje charytatywne mają różną formę pomocy ze strony przeciętnego Kowalskiego. Niektóre wymagają wpłacenia jakiejś drobnej darowizny na konto fundacji, gdzieś indziej trzeba zakupić np. worek karmy, a najmniej inwazyjną formą pomocy jest kliknięcie na stronie przy zdjęciu zwierzaka. Wydaje mi się, że do tego ostatniego jest przychylnych najwięcej osób.

            Czego byśmy nie zrobili to zawsze w jakimś stopniu pomożemy. Coraz więcej osób pomaga bez organizowania wydarzeń. Ustawiają sobie stały przelew i co miesiąc wysyłają pieniążki na konto schroniska. Oferują domy tymczasowe dla zwierzaków w przytuliskach, ułatwiając ich późniejszą adopcję. Kupują specjalistyczną karmę lub leki i oddają w „ręce” fundacji. Każdy pomaga na tyle ile ma czasu i/lub środków finansowych. Nikt nie chce za to nagrody, dla takiej osoby liczy się, że mogła pomóc.

Rambo i Grześ

            W każdym biznesie znajdą się osoby, które pracują uczciwie i te, które zagarnęły by jak najwięcej dla siebie. Niestety fundacji, stowarzyszeń działających dla dobra zwierząt i schronisk to nie omija. Co jakiś czas możemy przeczytać, że jakaś fundacja ma zatargi z jakimiś ludźmi czy inną fundacją. Bądź podczas kontroli w schronisku okazuje się, że gdzieś „zaginęły” zwierzęta. Oczywiście niektóre sytuacje wynikają z tego, że faktycznie przytulisko może być przeładowane i nie starcza środków finansowych na wyżywienie. Jednak bywa też, że pieniądze przeznaczone na pomoc zwierzakom trafiają do kieszeni zarządu. Wszystko to może wydawać się straszne, jednak jest prawdziwe.

            W tym wpisie nie chcę opisywać przekrętów jakich się dokonują ludzie. Chcę przybliżyć kilka „miejsc”, które warto wspomóc. Głównie dlatego, że często pomagają przypadkom mocno chorym lub poranionym przez los, a ich fundusze na wszystkich nie starczają.

            Pierwszą fundacją jaką chcę przedstawić jest „SOS dla jamników”. Zainteresowałam się działaniami tej fundacji, głównie przez sympatię do jamników. Działalność osób, które założyły ową fundację znałam jeszcze przed jej założeniem. Gdy już jest wszystko robione oficjalnie możemy śledzić losy poszczególnych podopiecznych. Fundacja przygarnia jamniki i jamnikowate, te bardziej chore i te zdrowe. Dla każdego psiaka jest szukany dom stały, który jest wybierany na podstawie odpowiednich kryteriów. Wszystkie psiaki są odrobaczane i szczepione. Sunie i psy są poddawane zabiegowi sterylizacji.

Beti

Beti

            Czemu warto pomagać akurat tej fundacji? Ze względu na to, że trafiają do niej przypadki beznadziejne takie jak jamnik szorstkowłosy Empik, u którego stwierdzono „porażenie jamnicze”. Piesek jest po zabiegach akupunktury, bieżni wodnej i laserze. Obecnie Empik mieszka u rodziny, która go adoptowała. Innym tego typu przypadkiem jest sunia, która również nie chodziła a obecnie może swobodnie się poruszać. Kolejnym przypadkiem była jamniczka z agresją lękową, która była kompletnie wycofana i na wszystko reagowała strachem. Obecnie coraz bardziej przekonuje się do otaczającego ją świata, a to wszystko za sprawą odpowiedniego podejścia wolontariuszki.

             To tylko trzy przykłady działań i zmian jakie zaszły dzięki ludziom z tej Fundacji. Ale jamniorków jakie trafiły pod ich skrzydła było zdecydowanie więcej. Niestety wyrzuconych i pokrzywdzonych przez los zwierzaków nie ubywa, dlatego do tej Fundacji na pewno trafi jeszcze wiele jamniczków.

Empik

             Fundacja niedawno (8-16.11) zorganizowała akcję zbierania darów w Centrum Handlowym Arkadia przy Leroy Merlin. Można było do puszki wrzucić potrzebny Fundacji grosik, karmę lub akcesoria dla psiaków do koszyka oraz poznać przemiłe wolontariuszki, które odpowiedziały na każde pytanie dotyczące działalności Fundacji i jamniczków.

            Warto też wspomnieć, że jedna z założycielek, pani Dorota Gorczyca-Woźniak, wygrała jedenastą edycję Plebiscytu „Serce dla Zwierząt” organizowanego przez portal psy.pl. Owo wyróżnienie jest dowodem na to, iż wspierając tę Fundację, faktycznie wspiera się psiaki znajdujące się pod jej opieką.

            Fundacja ta nie została przedstawiona przeze mnie przypadkowo – jako osoba wrażliwa na los pokrzywdzonych przez ludzi stworzeń staram się wspierać jej działalność. Okazywana przeze mnie pomoc, może nie liczy się w tysiącach złotych, jednak wierzę, że dzięki moim małym cegiełkom niejeden psiak znów radośnie zamerdał ogonkiem.

Rubin

Rubin

Wszystkie zdjęcia pochodzą z fanpage’a lub wydarzeń Fundacji.